Jestem Azalia i jestem Kwiatkiem.
Fajnym dodam.
Zachwycająąącym
Mam już 2 lata, a mimo to skaczę jak mała świnka hop hop hop tak bardzo,
że nasza Niewolnik myśli że dostałam ataku padaczki.
A ja to robię specjalnie.
Wredna jestem prawda?
Bo nasza Niewolnik tak fajnie się wtedy denerwuje...
I zaraziłam tym Kwiatka2 czyli Konwalię, ale ona to młoda jest i jej może to jeszcze przejść.
Szkoda.
Niewolnik mówi, że jest naszą TymczasowąNiewolnik, ale ja myślę że to bujda.
Tyle się już naczekałyśmy a tu nic...
Więc pewnie zostaniemy tylko ona się boi przyznać.
Musimy zostać.
Ale wtedy...
Tia musi zniknąć.
W końcu przegryzę kraty i ją zjem. Z futrem!
I nie wypluję! Taką jestem świnią!
PS. To w obrazku to nie jest azalia tylko Dicentra spectabilis, ale była taka słodka i serdzuszkowa, że nie mogłam się powstrzymać.
OdpowiedzUsuńA gdzie Rhododendron?
OdpowiedzUsuńBędzie później :D
OdpowiedzUsuńjako, iż sama jestem szczęśliwą posiadaczką świniaka, to postanawiam dodać do obserwowanych. świetny blog! aż chce się czytać. będę wpadać częściej :)
OdpowiedzUsuń